Kraków, to swoista wizytówka naszego kraju, niektórzy uważają, że nawet stolica kulturalna. Jedno jest pewne – Kraków robi wrażenie i sprawia, że chce się tutaj wracać, mimo wszystko, zawsze. Niepowtarzalny klimat, artyzm w powietrzu. Magia? Nie, to po prostu Miasto Krolów. Ale jak zwiedzać Kraków, jeśli mamy tylko jeden dzień?

Życie jest bezlitosne – bywa tak, że mamy tylko jeden dzień, by pobyć w miejscu, do którego zmierzaliśmy od dawna. Co wtedy? Czy to znaczy, że właściwie niczego nie zobaczymy? Zdecydowanie nie. Wszystko zależy od odpowiedniej organizacji i rozplanowania. Wiadomo, że czas, który ogranicza nas dość mocno, nie pozwoli w pełni podziwiać uroków miasta, ale nic straconego – możemy potraktować to, jako bardzo konkretny zwiastun przyszłej podróży. Załóżmy, że jesteśmy nastawieni na zwiedzanie. Więc jak zwiedzać Kraków w jeden dzień?
Początek wycieczki
Nasza podróż zacznie i zakończy się na rynku – dlatego, że dworzec autobusowy i kolejowy oddalone są od niego zaledwie o kilka minut. Krakowski rynek, już sam w sobie, robi olbrzymie wrażenie – to największy i jeden z najpiękniejszych rynków w całej Europie. To właśnie tutaj znajdują się piękne, historyczne kamienice, słynny kościół Mariacki z cogodzinnym hejnałem, sukiennice z pięknymi pamiątkami i podziemny szlak “Śladem europejskiej tożsamości Krakowa”, którego zdecydowanie nie powinniśmy pomijać – już na te pierwsze atrakcje wystarczy zarezerwować maksymalnie 3 godziny, bo warto delektować się pięknem i następnie zejść pod ziemię, by przenieść się w czasie o kilkaset lat, i poznać historię Miasta Królów. Do tego wszystkiego warto dodać, że na rynku możemy spotkać wielu ulicznych grajków, performerów i mimów, którzy tylko potęgują niesamowity klimat.
Koniec dnia – ale z przydatną wiedzą: jak zwiedzać Kraków!
Następnie, ciągle delektując się ogólnie pojętym artyzmem i fantastyczną architekturą, zmierzamy w stronę Zamku Królewskiego, na który powinniśmy poświęcić około 4 godzin (maksymalnie), bo rzeczywiście warto. Bogato zdobione komnaty, dzieła sztuki, przedmioty codziennego użytku. Jest pięknie, historycznie, na najwyższym poziomie. Cenowo jest całkiem przyjemnie- przewidziano różnego rodzaju zniżki. To też dobry czas na spacer obok Smoka Wawelskiego i wzdłuż Wisły – widok jest imponujący i nie do przegapienia! Z racji, że czas płynie nieubłaganie, a wszystko, co dobre szybko się kończy, nadszedł czas na powrót w stronę rynku – a tam? Na rynku zaczyna się życie. Jeszcze więcej ulicznych grajków, wszechobecna muzyka i śmiech. Multikulturowość. Magia. Na samym rynku nie brakuje także wielu restauracji, knajpek i pubów utrzymanych w różnorodnych klimatach – to miejsca tętniące życiem, w których można bardzo dobrze spędzić czas.
Wracając do wcześniej postawionego pytania – ograniczenia czasowe mocno obcinają wachlarz możliwości zwiedzania, co nie znaczy, że nic nie zobaczymy – zgodnie z tym, co napisałem, możemy potraktować to, jako zwiastun przyszłej, dłuższej wycieczki!

Początek wycieczki
